Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą Ukraina

Dzień drugi - Lwów - Kijów- ... (14/7)

Ten dzień podróży spędziliśmy w większości w pozycji horyzontalnej. Najpierw leżakowaliśmy na dworcu we Lwowie pod czujnym okiem milicjanta, który dbał, byśmy spali na zmianę - nigdy równocześnie. Leżakowanie aktywnie kontynuowaliśmy w pociągu do Kijowa, by koło 15.30 wyjść na miasto rozprostować nogi. Dzień zaś zakończyliśmy na siedząco - w SKYBUSIE, na lotnisku, a później w samolocie. Ot, takie małe leniuchowanie! :)

Dzień 1 - Warszawa-Przemyśl- Lwów (13/07)

Naszą podróż rozpoczęliśmy, gdy większość z naszych czytelników jeszcze spała - czyli około 4 rano. Warszawę zapamiętaliśmy więc nieco zaspaną, trochę mglistą, a przede wszystkim chłodną. Po 20 minutowej przejażdżce autobusem nocnym, 15 minutowym lekko nerwowym oczekiwaniu na peronie zapakowaliśmy się do nieopóźnionego pociągu relacji Warszawa Wschodnia - Przemyśl.....

Cyryliczna majówka

Tegoroczną majówkę zdecydowaliśmy się spędzić na Ukrainie. Dzięki temu, udała nam się rzecz niezwykła: w ciągu zaledwie sześciu dniu i pięciu nocy spędziliśmy prawie 48 godzin w różnego rodzaju pociągach. A oto pozostałe statystyki (tak, kocham cyferki) z tego wyjazdu:   3000 – tyle mniej więcej kilometrów według google-maps przebyliśmy w trakcie tego wyjazdu 200 – prawie tyle stopni (nasze rachunki nie są w tej kwestii zgodne) liczą Potiomkinowskie Schody w Odessie 3 – tyle ukraińskich miast udało nam się zwiedzić, a właściwie schodzić w czasie tego wyjazdu – Kijów, Odessa, Lwów 2 – tylu odesskich milicjantów chciało na   nas wymusić łapówkę    0 – tyle dostali od nas pazerni milicjanci z Odessy Rzeczy niepoliczalne: Liczba osób czekających w sobotę rano na polskim przejściu granicznym Liczba osób, które uczestniczyły w marszu z okazji Święta Pracy w Kijowie Ilość suszonych rybek, które zjadł Maciek w czasie tego wyjazdu Powierzchnia ...

Pochód pierwszomajowy w Kijowie